piątek, 8 września 2017

DESIGN FESTIWAL / 2017



Skandynawia, potem szybka podróż do Paryża, kilka dni w Londynie, a na deser Wiedeń i Eindhoven. Wrzesień to gorący sezon festiwali designu. Odwiedzenie wszystkich to prawdziwy logistyczny wyczyn. I spory wysiłek, bo każde z wydarzeń składa się z ogromnej ilości wystaw, warsztatów, spotkań. Są jednak śmiałkowie, którzy takie wyzwania podejmują. Są również osoby koncentrujące się na jednym miejscu: za każdym razem odkrywając inne lub powracając w to samo. Niezależnie od taktyki jaką obierają zwiedzający z roku na rok można zauważyć, że Festiwale Designu cieszą się coraz większym zainteresowaniem. Jaki wybrać kierunek?
Oto kolejny subiektywny przewodnik po jesiennych wydarzeniach organizowanych w Europie.

HELSINKI DESIGN WEEK 
07 – 17/09/2017
Helsinki / Finlandia  



PARIS DESIGN WEEK
08 – 16/09/2017 
Paryż / Francja



LONDON DESIGN FESTIVAL
16 – 24/09/2017
Londyn / Wielka Brytania



VIENNA DESIGN WEEK
29/09 – 08/10/2017
Wiedeń / Austria 



DUTCH DESIGN WEEK 
21 - 29/10/2017
Eindhoven / Holandia



czwartek, 31 sierpnia 2017

Nagroda Pritzkera czyli w jakim kierunku zmierza architektura



20 maja 2017 już po raz 39 odbyła się uroczysta gala, podczas której wręczona została Nagroda Pritzkera. To najważniejsze architektoniczne wyróżnienie trafia do rąk projektanta, który w swojej pracy wykazuje się nie tylko talentem, ale także konsekwencją i zaangażowaniem w tworzenie wartościowej przestrzeni. Jako wyraz uznania otrzymuje odpowiedni certyfikat, medal z brązu autorstwa Louisa H. Sullivana i rzeźbę Henry’ego Moore’a pochodzącą ze specjalnej, limitowanej edycji oraz czek na pokaźna sumę 100 tys. dolarów. Pojawiają się nowe możliwości, pozycje współpracy i rozgłos, bo o laureacie mówi się już nie tylko w branży, a to co tworzy jest dokładnie oglądane, analizowane i często staje się wyznacznikiem nowych kierunków.

Nagroda Pritzkera nazywana jest architektonicznym Noblem. Nieprzypadkowo, ponieważ wzorowana była właśnie na tym prestiżowym wyróżnieniu - łączy je wiele podobnych formuł i procedur. Najpierw typowani są zwycięscy, na początku roku ogłaszane wyniki, a kilka tygodni później wręczane nagrody. Towarzyszy temu wyjątkowa oprawa, a wydarzenie, za każdym razem odbywa się w innym, ciekawym architektonicznie miejscu. W tym roku zorganizowano je w Akasaka Palace, zbudowany w Tokio na początku XX w. Nagrodę w 1979 roku ufundował hotelowy potentat – Jay A. Pritzker wraz z żoną Cindy. Rodzina od dawna aktywnie wspierała naukę edukację oraz kulturę, a u schyłku lat 70. postanowiła również zwrócić uwagę na wybitne osiągnięcia w dziedzinie architektury. Po raz pierwszy wyróżnienie trafiło do Amerykanina Philipa Johnsona, wśród laureatów znalazły się także takie tuzy architektury jak Frank Gehry, Norman Foster, Rem Koolhaas, Zaha Hadid czy Jean Nouvel - autorzy wielu spektakularnych obiektów wznoszonych w najbardziej prestiżowych miejscach na świecie.

Ale czy na nagrodę zasługują jedynie twórcy ikony - budynków, które muszą błyszczeć i wyróżniać się na tle innych?

Tegoroczny werdykt jury udowodnił, że niekoniecznie. Uhonorowano nieduże, katalońskie studio RCR Arquitectes, pracujące głównie dla lokalnych inwestorów. Zespół tworzy 3 projektantów - Rafael Aranda, Carme Pigem i Ramon Vilalta, którzy zamiast widowiskowych, dominujących  form, wybierają te współgrające z istniejącym krajobrazem. Jak podkreślają architekci prace nad każdym projektem są poprzedzone dogłębnymi analizami. Rozpoczynają się od poznania specyficznego języka miejsca, wsłuchania w przestrzeń. Wszystkie kolejno podejmowane działania uwzględniają zarówno kontekst kulturowy, historyczne i naturalne uwarunkowania oraz potrzeby przyszłych użytkowników. Ale po uwzględnieniu tych licznych czynników architektura wcale nie staje się zachowawcza ani przeciętna, wręcz przeciwnie, jest prosta, ponadczasowa, silnie związane z miejscem w którym powstała - pełna harmonii. Ma przemyślaną formę, materiał, detal i nie ulega przelotnym modom. Zespołowi udało się osiągnąć rzecz niezwykle trudną – sprawić by realizowane projekty, były uniwersalne i lokalne zarazem. Jury doceniło ogromną wrażliwość oraz wielki szacunek z jakim podchodzą do tworzonych przestrzeni, ale także zgodną współpracę, która trwa już od prawie trzech dekad.

Wybór mało znanego biura okazał się sporym zaskoczeniem, ale warto sobie przypomnieć, że poprzedni werdykt również nie był oczywisty i budził emocje. W 2016 roku wyróżnienie otrzymała Alejandro Aravena, architekt, który najbardziej znany ze swojej działalności w ELEMENTAL- organizacji zajmującej się tworzeniem taniego, łatwo dostępnego budownictwa mieszkaniowego. Nowe zabudowania mają poprawić warunki życia osób dotkniętych biedą czy klęskami żywiołowymi. Architekt nie proponuje tymczasowych rozwiązań, a trwałe, nieco surowe formy, które mieszkańcy mogą samodzielnie przekształcać i adaptować do konkretnych potrzeb. Tutaj doceniono rzetelną pracę i profesjonalizm oraz działania zmierzające do niwelowania nierówności społecznych. Wtedy zaczęła się ożywiona dyskusja o zmianie priorytetów we współczesnej architekturze. Czy to tylko chwilowa moda czy zmęczenie widowiskowymi budynkami? A może zrozumieliśmy, że tak naprawdę potrzebujemy zwyczajnej architektury, dobrych rozwiązań funkcjonalnych, wartościowej przestrzeni i obiektów, które odpowiedzą na pojawiające się współcześnie problemy? Zmiana jest widoczna, ale jeśli dobrze się przyjrzymy kolejno nagradzanym projektantom, to okaże się, że wcale nie przebiega taka gwałtowna jak mogłoby się wydawać, a jest konsekwentnie wprowadzana już od prawie dekady.

Zaczęło się w 2009 roku, gdy Nagroda Pritzkera trafiła w ręce Petera Zumthora. Dziś to jeden z ważniejszych współczesnych architektów, gdy odbierał wyróżnienie jego realizacje były wciąż jeszcze mało rozpoznawalne. Obiektom szwajcara jednak od zawsze towarzyszyła niezwykła atmosfera i to właśnie dostrzegło ówczesne jury. Architekt ceni sobie ponadczasowe rozwiązania, minimalizm, bezkompromisowość i dopracowany detal. Z szacunkiem podchodzi do miejsc w których tworzy, nie skupia się na efektownych formach budynków, ale dba by działały na wszystkie zmysły odbiorcy i dostarczały multisensorycznych doznań. W 2010 roku nagrodę otrzymało japońskie biuro SANAA, które założyli: Kazuyo Sejima i Ryūe Nishizawa. Ich realizacje wyróżnia precyzja i logika. Budynki są proste, funkcjonalne, pozbawione niepotrzebnych ozdobników, ale nadal wyraziste. W 2011 roku wyróżniono Portugalczyka Eduardo Elísio Machado Souto de Moura, który tworzy nowoczesne  rozwiązania inspirowane modernistyczną architekturą Miesa van der Rohe. Jednocześnie odwołuje się do regionalnych tradycji budowlanych, korzysta z miejscowych materiałów. W kolejnych latach serią nagród uhonorowano projektantów z Azji. W 2012 roku chińskiego architekta Wanga Shu, w 2013 i 2014 roku Japończyków Toyo Ito oraz Shigeru Bauna. Wszyscy w swojej pracy z ogromnym szacunkiem podchodzą do przestrzeni, starają się w minimalnym stopniu ingerować w krajobraz. Tworzą architekturę wernakularną - silnie osadzoną w lokalnych tradycjach. Łączą ich również tematy podejmowanych projektów - obiekty  zapewniające bezpieczeństwo podczas katastrof naturalnych lub dają ochronę ich ofiarom. W 2015 roku wyróżnienie otrzymał Frei Otto - niemiecki architekt i wizjoner, który chętnie sięgał po ekologiczne rozwiązania. Otwarty na innowacje, poszukiwania, w swojej pracy korzystał z wiedzy specjalistów z różnych dyscyplin - biologów, inżynierów, czy filozofów i historyków. Uznany przez jury za wzór do naśladowania dla przyszłych pokoleń architektów.

Następnie wyróżniono wspomnianego już Alejandro Aravenę oraz studio RCR Arquitectes. Od kilku dobrych lat wśród laureatów przestali pojawiać się stararchitekci, zaczęli przeważać projektanci znani przede wszystkim z lokalnych realizacji, a Nagroda Pritzkera, coraz częściej kojarzy się z takimi hasłami jak: ponadczasowość, funkcjonalizm, szacunek dla miejsca, krajobrazu, natury. Czy to znak jak będzie wyglądała architektura przyszłości? Hm… bardzie sygnał, w którym kierunku powinniśmy zmierzać. Potrzebujemy przemyślanych, wartościowych i dopracowanych projektów, różnych budynków, tych spektakularnych również, i z pewnością nie przestaną się one pojawiać. Jeśli będą dobrze zaprojektowane, nie ma w tym nic złego. Najważniejsze by zachować właściwe proporcje i znaleźć miejsce dla różnych działań. 

piątek, 7 lipca 2017

10. Gdynia Design Days




Gdynia Design Days - jeden z największych festiwali w Polsce poświęconych sztuce użytkowej. To cel obierany przez wielu wielbicieli tej dziedziny. Nic dziwnego, wakacje, plaża i dobre wzornictwo stanowią połączenie niemal idealne, nawet gdy pogoda nie za bardzo dopisuje.  Wydarzenie organizowane jest już od dekady, właśnie trwa jego jubileuszowa edycja. Hasło przewodnie: Sztorm. Dlaczego? Bo kojarzy się z nadmorskim krajobrazem?, nie tylko. Burza niesie ze sobą wiele emocji. Zanim nadejdzie czujemy niepokój, strach i niszczycielską siłę w czasie jej trwania i oczyszczenie gdy mija. Coś znika, coś się pojawia, świat staje się nowy. A festiwal, podobnie jak sztorm, ma budzić kreatywny niepokój i generować zmiany, być początkiem dla kolejnych działań.

10 edycja, 10 festiwalowych dni. Chciałam wybrać 10 wydarzeń, na które warto zwrócić szczególną uwagę. Nie udało się. Dawno nie widziałam tak ciekawego i bogatego programu, aż ciężko ograniczyć się do tak małej liczby. Dzieje się dużo, jest różnorodnie. Często pojawiające się hasła to: Bałtyk, rzemiosło, ekologia, współpraca, innowacyjne pomysły, rozwiązywanie problemów. Twórcy proponują by śmiało wkroczyć w przyszłość, ale także wsłuchać się  w historię wzornictwa, spojrzeć na prace polskich i zagranicznych projektantów.
Więc do dzieła! Przedstawiam 10 wystaw, obok których ja nie przeszłabym obojętnie plus tyle samo wydarzeń towarzyszących, przygotowanych na finałowy weekend. Warto się pośpieszyć, bo Gdynia Design Days trwa tylko do niedzieli.



Wystawa Główna | Miasto na fali

Czyli o problemach otaczającej nas przestrzeni. Organizatorzy festiwalu co roku dużą uwagę poświęcają zagadnieniom związanym z miastem. Podobnie jest podczas tej edycji. W dzisiejszych galopujących czasach obraz miast i sposób życia ich mieszkańców zmieniają się bardzo dynamicznie. Pojawiają się nowe potrzeby, ale także problemy (zagęszczenie ruchu ulicznego, zanieczyszczenie powietrza, zbyt mała ilość zieleni miejskiej czy nadwyżka odpadów). Są też pomysły jak sobie z nimi radzić. Te najciekawsze rozwiązania, często będące efektem współpracy różnych środowisk, można oglądać na tegorocznej wystawie głównej.



Let’s talk about garbage

Czyli czy góra śmieci w końcu nas zasypie? Problem nadprodukcji odpadów to poważna sprawa. Zainteresowani ekologią oraz etyką procesów produkcyjnych kuratorzy wystawy – Hugon Kowalski i Marcin Szczelina, pragną przyjrzeć się bliżej rosnącym w zatrważającym tempie wysypiskom śmieci. Przedstawiają różne aspekty tego zagadnienia i pomysły radzenia sobie z tą trudna sytuacją.
Po premierze na zeszłorocznym Biennale Architektury w Wenecji ekspozycja zawędrowała do Gdyni.



rECOnsider Design | EcoDesign Circle Project

Czyli o potrzebie ochrony środowiska. Prezentowane na wystawie eko-projekty pochodzą z Niemiec, Szwecji, Litwy, Estonii, Finlandii oraz Polski - państw europejskich skupionych wokół Morza Bałtyckiego. Przede wszystkim maja zachęcić do zmiany codziennych nawyków wpływających na jakość środowiska naturalnego. To także próba pokazania potencjału innowacyjności wykorzystywanego w projektowaniu zrównoważonym.



Roundabout Baltic

Czyli o lokalnych inspiracjach. To kolejna międzynarodowa wystawa wzornictwa - opowieść tworzona przez projektantów z regionu nadbałtyckiego. Ich realizacje łączy kilka elementów. Sięgają po podobne materiały, metody wytwarzania, czerpią ze wspólnych inspiracji. Ekspozycja przemierzająca całą Europę, teraz trafiła do Muzeum Miasta Gdynia.



MANUBA Rzemiosło Odzyskane

Czyli o wzorowej współpracy. Kolejna edycja festiwalu to także kolejna odsłona projektu MANUBA. Zaprezentowana wystawa, to owoc współpracy i wymiany doświadczeń między projektantami, a rzemieślnikami. Połączenie tradycyjnych, często odchodzących w niepamięci technik z nowymi pomysłami. Powstałe przedmioty można nie tylko oglądać, ale także kupić i to już podczas tej edycji Gdynia Design Days.



Peconheiros - projekt w Amazonii

Czyli spojrzenie na projektowanie z innej perspektywy. Czy mieszkańcy Amazonii potrzebują dobrego designu? Z pewnością tak. W świecie, w którym żyje się blisko natury nie wymagane są spektakularne form, ale proste rozwiązania ułatwiające realizowanie codziennych zadań. Wystawa to efekt współpracy Fundacji The Spirit of Polana z lokalna społecznością. Cenna wymiana doświadczeń, przede wszystkim dla europejskich projektantów.



P_ex: Interactive

Czyli o multisensorycznym poznaniu. Sztukę można nie tylko oglądać, obcując z nią warto uruchomić też inne zmysły. Tą wystawę plakatu zamieniono w interaktywna grę i zachęcono odwiedzających by do jej poznawania wykorzystali także dotyk, słuch czy węch.



Niderlandzka rewolucja

Czyli rzut oka na historię. Ruch De Stijl obchodzi w tym roku 100 lecie swojego istnienia. Na przełomie lat 20. i 30. awangardowe formy wychodzące spod rąk holenderskich projektantów zarezerwowane były dla wąskiego grona odbiorców. Z czasem meble i sprzęty tworzone w tym stylu zaczęły gościć w coraz większej liczbie domów. Zachwycają również dziś.



infuture food lab

Czyli co nas czeka? Jak będzie wyglądało jedzenie przyszłości? Ta ekspozycja to multimedialne laboratorium. Wystawa jest efektem interdyscyplinarnej współpracy ośrodków naukowo – badawczych z biznesem. Projekty zrealizowali studenci ASP, a zostały one poprzedzone pracami badawczymi z zakresu prognozowania trendów: żywieniowych, kulturowych społecznych i środowiskowych.



School of Form - Graduation 3

Czyli kilka kreatywnych pomysłów. School of Form to jedna z ciekawszych propozycji dla przyszłych projektantów. Spod swoich skrzydeł wypuściła właśnie kolejny rocznik absolwentów. Młodzi twórcy mają mnóstwo świeżych pomysłów. Uważnie obserwują zmieniający się świat, dostrzegają pojawiające się problemy, śmiało wkraczają w nowe obszary, wyznaczają kierunki. Warto przyjrzeć się jakie rozwiązania proponują.  Ekspozycje podzielono na 4 bloki – obyczaje, zdrowie, społeczeństwo, technologie.



I propozycja last minute, czyli co warto wybrać w ostatni weekend Gdynia Design Days.

Design językiem Biznesu / 7 lipca - 8 lipca
2 dni, 20 prelegentów z Polski i zagranicy, wykłady, spotkania, warsztaty, czyli jak połączyć biznes i wzornictwo.

O relacjach między przedmiotami / 7 lipca, 18:00
Spotkania zainspirowane naturą Bałtyku, czyli wykład Agnieszki Jacobson-Cieleckiej.

#projektmarket  /  7 - 9 lipca, 10:00-20:00 
Targi wzornictwa, czyli doskonała okazja nie tylko do zakupów ale także bezpośredniego kontaktu z projektantami.

Upcycling, czyli nowe życie starych rzeczy / 8-9 lipca, 10:00-17:00
Alternatywa dla Fast fashion, czyli otwarta pracownia krawiecka.

Design Safari  8 lipca, 10:00-15:00
Doświadczanie niecodziennych rozwiązań biznesowych tworzonych w oparciu o design, czyli warsztaty w terenie połączone z wycieczką poznawczą.

Idź na żywioł - narratologia dla zawodów kreatywnych /8 lipca, 10:30-14:00
Jak opowiedzieć o swoim projekcie czyli warsztaty dla profesjonalistów.

Sztorm dla kreatywnych myśli / 8 lipca, 12:30-16:30
Jak będzie wyglądała przyszłość, czyli warsztaty z badaczem trendów.

Oprowadzanie kuratorskie - Miasto na fali / 8 lipca, 14:00-15:00
Czy nowe rozwiązania i wysiłek projektantów oraz mieszkańców miast stworzą szansę na to, aby nasze miasta były znowu na fali? O tym opowie Agata Bisping.

Niderlandzkie wzornictwo powojenne  / 8 lipca, 16:00-16:45
Twórcze rozwinięcie idei ruchu De Stijl, czyli wykład który przybliży dokonania projektantów tworzących kilka dekad temu.

Jak pracuje się w najlepszym biurze na świecie? / 8 lipca, 18:00-18:45
O projektowaniu przestrzeni do pracy, czyli spotkanie z architektami z biura mode:lina.


Cały program Gdynia Design Days 2017 na stronie festiwalu

piątek, 19 maja 2017

# WHAT'S UP! 20 - 21/05/17

1.    LONDYN / Tate Modern / wystawa / bilet ok. 20 £


Coś dla pasjonatów sztuki. Picasso, jeden z najważniejszych artystów XX wieku. Malarz, rzeźbiarz, grafik i ceramik. W swojej pracy ciągle poszukiwał, sięgał po różne tematy, techniki i palety barwne. Eksperymentował z formami, upraszczał je, co w efekcie dało początek nowemu kierunkowi w sztuce – kubizmowi. Tworzył przez ponad 70 lat, a dziś liczbę jego dzieł można szacować w tysiącach.

Wyjątkowym okresem w życiu prywatnym i zawodowym artysty był rok 1932. Wtedy powstawały nasycone kolorem, obrazy i pełne zmysłowości rzeźby. Na wystawie zorganizowanej w Tate Modern możemy prześledzić każdy miesiąc tego niezwykle intensywnego roku i poznać ponad 100 prac, które w tym czasie wyszły spod ręki artysty. 



2.    LUBLIN / Zamek Lubelski / wystawa / bilet 8 zł

Tadeusz Mysłowski. Kolekcja grafiki
17/03 - 21/05/2017 

Coś dla pasjonatów sztuki. Tadeusz Mysłowski to ceniony na całym świecie grafik, malarz i fotograf. Od blisko 50 lat związany jest z Nowym Jorkiem, gdzie mieszka, tworzy i kolekcjonuje prace najlepszych artystów XX wieku. W swoich zbiorach posiada grafiki Matisse’a, Kandinskiego, Warhol, Mondriana czy Nowosielskiego. W sumie ponad 250 dzieł. Jedne to z trudem zdobywane egzemplarze, inne prezenty od zaprzyjaźnionych twórców - z każdym wiąże się niesamowita historia. Dziś całą kolekcję można oglądać w Lublinie. Mysłowski postanowił przekazać ją miastu, w którym rozpoczęła się jego przygoda ze sztuką.

 



3.     W.A.B. / książka / cena 39 zł

Le Corbusier. Architekt jutra
premiera: 02/2017 

Coś dla pasjonatów architektury. Le Corbusier wizjoner, który budził liczne kontrowersje. Urbanista, projektant, malarz i rzeźbiarz, ale przede wszystkim architekt, konsekwentnie tworzący własną wizję świata. Anthony Flint w wydanej właśnie książce dokładnie przygląda się tej pełnej sprzeczności postaci. Przytacza historie z życia prywatnego i zawodowego, ujawnia zarówno wady jak i zalety artysty. Opisuje podróże oraz zagląda do jego atelier, by sprawdzić jak wyglądała praca nad wielkimi koncepcjami i spektakularnymi obiektami, które zmieniły obraz współczesnej architektury. Pokazuje, że Le Corbusier był nie tylko był świetnym projektantem, ale także dobrze znał się na marketingu – starannie dbał o swój wizerunek i zawsze zabiegał by być w centrum uwagi.

niedziela, 14 maja 2017

# WHAT'S UP! 13 - 14/05/17




1.   LONDYN / East End / spacer / wstęp wolny

Street ArtTour
codziennie (poza środą)

Coś dla miejskich odkrywców. 
Warto czasem spojrzeć na otaczająca nas przestrzeń z nieco innej perspektywy. Dobrym narzędziem mogą okazać sie tematyczne spacery. W ten sposób 
można poznawać miasto np. poprzez sztukę, która je wypełnia. 

Jeśli wybieramy Londyn, warto odwiedzić East End i ruszyć szlakiem street art. 
Wycieczka trwa 2 godziny, a jej uczestnicy poznają historie mijanych obiektów oraz rożne techniki w jakich powstawały. Na trasie zwiedzania zarówno najbardziej rozpoznawalne murale jak i mniej znane prace ukryte gdzieś między budynkami.  



2.   LUBLIN / Brain Damage Gallery / wystawa / wstęp wolny


It's Framed
08/04 - 15/05/2017

Coś dla miejskich odkrywców. 
Dziś najlepsze przykłady street artu można znaleźć nie tylko na ulicach Londynu. Jeszcze przez chwilę bedą dostępne także w lubelskiej Brain Damage Gallery. Na wystawie zobaczymy dokonania czołowych, światowych twórców, wśród nich: Obey, Vhils, Futura, EVOL oraz Banksy. Ta tajemnicza postać budzi najwiecej emocji. Do tej pory w Polsce pokazywana była tylko jedna jego praca, teraz mamy okazje poznać 3 kolejne. 

Na wystawie zobaczymy: sitodruki, szkice oraz  zdjęcia murali. To również dobra okazja by przyjrzeć sie różnym strategiom kolekcjonowania tej wyjątkowej sztuki. 



3.   Karakter / książka / cena 49 zł

Język rzeczy

premiera: 14/04/2017

Coś dla miejskich odkrywców. 
Deyan Sudjic to dyrektor Design Museum w Londynie, krytyk, a także autor wielu książę poświęconych architekturze i sztuce użytkowej. Na polskim rynku znajdziemy już napisane przez niego B jak bauhaus, Kompleks Gmachu czy Język Rzeczy w którym autor opowiada jak przedmioty nas uwodzą. Teraz pojawiła się kolejna Język Miast. To analiza naszej przestrzeni, jej struktury, pod kątem historii, urbanistyki czy ekonomii. Przekrojowe spojrzenie na miasta, sposób w jaki powstają i ewoluują.

sobota, 29 kwietnia 2017

BETON Film Festival / Rozbiórka

Goetheanum, Dornach, Szwajcaria

Zestaw dość wyjątkowy. Beton, miasto i kino, takie nieoczywiste połączenie mamy okazje oglądać już po raz trzeci. W ten weekend architektura ponownie zagości na srebrnym ekranie. Po przerwie rusza kolejna edycja BETON Film Festival. 

Wydarzenie po raz pierwszy odbyło się w 2014 roku pod hasłem UTOPIA, druga odsłona to INNA PRZESTRZEŃ, tym razem temat przewodni brzmi: ROZBIÓRKA. Nazwę wybrano nieprzypadkowo, niestety festiwal zostanie zorganizowany po raz ostatni. 


Co zobaczymy? Na początek Visegard Collection czyli zestaw filmów z festiwali architektonicznych organizowanych w Czechach, Słowacji i na Wegrzech. 

Potem przeniesiemy się na Bliski Wschód, żeby przekonać się jak wygląda codzienność w krajach pogrążonych w konflikcie zbrojnym. Trzy dokumentalne filmy kręcone w ostatnich latach w Libii, Syrii i Egipcie to obraz zniszczeń jakie wojna wyrządziła w miastach, ich architekturze, ale także życiu mieszkańców.

BETON Film Festival / Rozbiórka
29 – 30 / 04 / 2017
Kino AMONDO / Warszawa
Wstęp wolny