niedziela, 19 stycznia 2014

5 in 1 GRUDNIOWE INSPIRACJE



Mamy już styczeń, przyszedł więc najwyższy czas na przedstawienie odkryć 
i inspiracji mienionego miesiąca. Będzie bardzo kobieco. Na początek muzyka 
i dwie panie, które postanowiły zmierzyć się z utworami największych piosenkarek tworzących w XX w. Efekty robi wrażenie.



Natalia Natu Przybysz  KOZMIC BLUSE Tribute to Janis Joplin

Piosenka „Maybe” zapowiadającą nową płytę Natalii Przybysz pojawiła się 
w radiu już na początku zeszłego roku, zachwyciła i rozbudziła mój apetyt. 
Na cały album należało jednak trochę poczekać (premiera przydała na koniec maja), ale było warto. Znajduje się tu 12 piosenek wykonywanych niegdyś przez Janis Joplin i jedna napisana przez Natalię specjalnie na tę płytę. Wszystkie rewelacyjne. Wykonania może delikatniejsze, subtelne i bardziej zmysłowe niż te oryginalne, ale nie pozbawione swojego charakteru i energii. Ja nie rozstaje się z tą płyta od kilku miesięcy.




Aga Zaryan  REMEMBERING NINA & ABBEY

Kolejna muzyczna inspiracja to dość nowa płyta. Na sklepowe półki trafiła 
w połowie listopada. Aga Zaryan postanowiła sięgnąć po twórczość, słuchanych przez nią od lat, największych "jazowych głosów": Niny Simon i Abby Lincoln. Album została nagrany (z udziałem najlepszych amerykańskich instrumentalistów) za oceanem, w legendarnym Conway Recording Studio,w tradycyjnej technice "live" (gdzie zarejestrowany został wspólny występ muzyków i wokalistki, a żadne partie nie były dogrywane). Te utwory, chociaż prezentowane już wcześniej przez wielu artystów, w wykonaniu Agi nabierają nowego charakteru, są pełne emocji. Wyciszają i uspokajają. Idealnie komponują się z długimi zimowymi wieczorami.




PRADA Obyczajowy fenomen  Gian Luigi Paracchini

A teraz czas na książkę. PRADA. Obyczajowy fenomen. - przedstawia historię jednej z bardziej znanych, światowych projektantek, a właściwie historię modowej marki, którą wraz z mężem rozwija od ponad 30 lat. Publikacja nie tylko dla wielbicieli mody. Książka obfituje w informacji z życia zawodowego i prywatnego Miuccii Prady oraz Patrizio Bartelliego, a rozpoczyna ją opowieść o elektryzującym spotkaniu tej pary, które stało się początkiem ich wielkiego sukcesu. Znajdziemy tu historie narodzin i drogę rozwoju tej marki, anegdoty z życia jej twórców, opis ich pasji, stylu, kulisy powstawania kolekcji, związki domu mody ze sztuką, sportem i architekturą oraz wiele innych cennych wiadomości. Dla mnie jednak najciekawsze było to jak lokalna, rodzinna firma produkująca galanterie skórzana, w ciągu kilkunastu lat przeistoczyła się w jeden z największych domów mody, który prezentuje swoje pokazy na najważniejszych wybiegach i posiada na całym świecie sieć butików projektowanych przez największe sławy architektury. Prada to prawdziwy fenomen.




DESIGN ALIVE Wydanie specjalne Łódź Design Festival

Tego numeru niestety nie znajdziemy w kioskach. Został przygotowany przez redakcje specjalnie na łódzkie "święto designu". To właśnie tu w 2011 r. pismo miało swoją premierę. Gazeta gości na festiwalu już po raz trzeci i po raz kolejny przygotowała na tę okazję po brzegi wypełniony inspiracjami, wyjątkowy numer magazynu. 

Specjalna, kolekcjonerska okładka przedstawiająca projekt rodzeństwa Sibiling 
z Londynu, a pod nią sporo miejsca poświęconego festiwalom wzornictwa: twórcom oraz prezentowanym przedmiotom. Gdynia, Berlin i oczywiście Łódź, 
o tym wydarzeniu możemy dowiedzieć się najwięcej, czytając min. wywiady 
z organizatorami Łódź Design Festivalu. Tu znajdziemy informacje o poprzednich wystawach, tegorocznej edycji i pierwszych planach na przyszłość. Poza tym dużo inspirujących miejsc, obiektów, wnętrz, przedmiotów i przede wszystkim osób.

To wydanie DESIGN ALIVE jest nie do kupienia, ale zimowy numer gazety jest w sprzedaży. Także godny polecenia.




Fruit Bijoux

I na koniec bardzo inspirujący, niepowtarzalny przedmiot. Pierścionek z nowej kolekcji Vu – Fruit Bijoux. Powstał z połączenia ręcznie formowanej, transparentnej bryły wykonanej z żywicy akrylowej, zestawionej ze starannie wykończoną, sygnowaną nazwą marki obrączką.

Mój, niebieski egzemplarz łączy w sobie krystaliczną strukturę bryłki lodu 
z błękitem wiosennego nieba. Cudownie przepuszcza światło i świetnie się prezentuje na palcu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz