wtorek, 21 października 2014

Miasta dla ludzi


 Cities, Architecture and Society Wenecja, Biennale Architektury 2006


Jak będą wyglądały miasta przyszłości? Drapacze chmur naszpikowane elektroniką i supernowoczesne pojazdy na ulicach? A może takie przestrzenie będą pustoszały, ludzie zaczną chętniej osiedlać się w miejscach gdzie dominuje niska zabudowa, szerokie arterie dla samochodów zamieniają się w deptaki, a ruch kołowy zastępowany jest pieszym i rowerowym?

Duński architekt i urbanista prof. Jan Gehl od ponad 50 lat zajmuje się obserwacją, analizą i badaniem w jaki sposób ludzie korzystają z miast. Rozpoczął od podpatrywania Kopenhagi i stwierdził, że powiększająca się ilość dróg wcale nie wpływa na lepszą jakość życia mieszkańców, wzrasta jednie ilość samochodów. To powstające place i deptaki powodowały, że przestrzeń stawał się atrakcyjniejsza i przyciągała więcej ludzi. Dziś Kopenhaga plasuje się w czołówce najlepszych miejsc do życia. A jaka przyszłość czeka inne miasta?

Według profesora rozpoczynając projektowanie należy pamiętać o człowieku. Bardzo ważna jest odpowiednia skala i niska zabudowa. Ograniczając ruch kołowy, ludzie zyskują nowe możliwości, zaczynają wychodzić na ulice, powstają kawiarnie, miejsca gdzie można się spotkać, odpocząć i spokojnie porozmawiać, miasto staje się wolne od hałasu, spalin i bezpieczne dla pieszych. Czasem by poprawić jakość przestrzeni wystarczą niewielkie zmiany: usunięcie szpecących reklam i samochodów blokujących chodniki, wprowadzenie zieleni i wytyczanie ścieżek rowerowych.

Gehl od kilkudziesięciu lat doradza i jest konsultantem przy przebudowach, organizacji niezliczonej ilości miast, m.in. w Europie, Ameryce czy Australii. Wykłada na wielu światowych uczelniach, pisze artykuły i książki. Pierwszą była wydana w 1971 r. (w Polsce w 2009 r.) "Życie między budynkami”, niedawno na naszym rynku pojawiła się kolejna „Miasta dla ludzi”. Z okazji jej promocji duński architekt pojawi się w Polsce. 

Wszystkim zainteresowanym budowaniem dobrej przestrzeni polecam pojawienie się na jednym z zaplanowanych wykładów lub sięgnięcie po książkę.
                              
           
2 1 . 1 0 . 2 0 1 4   K R A K Ó W


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz